sie 31, 2012

Z butem przez wieki

Czas sandałków i japonek chyba już niestety za nami, więc najwyższa pora wybrać się na jesienne zakupy obuwnicze. A jakie buty są modne? Można powiedzieć, że niemal wszystkie, jakie w ogóle wymyślono. W najnowszych kolekcjach znajdziemy zarówno trzewiki inspirowane modą końca XIX wieku jak i futurystyczne platformy pokryte geometrycznymi wzorami.

* Sztyblety czyli ukłon w stronę lat sześćdziesiątych
Te charakterystyczne buty kojarzące się z moda lansowaną przez modsów (członków brytyjskiej młodzieżowej subkultury przełomu lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych), a rozpowszechnioną na całym świecie przez zespół The Beatles wróciły do łask już w poprzednim sezonie, ale w tym są równie modne. Klasyczne sztyblety mają płaską podeszwę, sięgają za kostkę, a w ich cholewki wszyte są elastyczne materiałowe wstawki ułatwiające wkładanie. Można je nosić naprawdę „do wszystkiego”.

* „Glany” czyli powrót do lat osiemdziesiątych
Ciężkie, sznurowane, stylizowane na wojskowe botki na grubej podeszwie to jeden z elementów militarnego trendu w modzie 2012. I znów tak jak w latach osiemdziesiątych nosimy je nie tylko do dżinsów czy spodni w typie bojówek, ale także do zwiewnych sukienek i rozkloszowanych spódnic.

* Kowbojki i płaskie platformy czyli wspomnienie lat dziewięćdziesiątych
Haftowane w ludowe wzory i nabijane ćwiekami cholewki, charakterystycznie ścięte obcasy i wydłużone noski – to klasyka tego stylu. Jednak tegoroczne kowbojki miewają często obcasy wyższe niż te z lat dziewięćdziesiątych – w najnowszych kolekcjach pojawiają się nawet kowbojkowe wariacje na koturnie oraz na szpilce.
Z tego, że na modową scenę powracają buty na płaskich platformach (zwanych flatformami) ucieszą się kobiety, które chcą dodać sobie trochę wzrostu, a nie lubią wysokich obcasów.

* Zamszowe botki-trzewiki na koturnie i futrzaki czyli coś w stylu lat 70
Botki zdobione futrem to wyraźny ukłon w stronę mody sprzed trzydziestu kilku lat. Nie chodzi tu tylko o ciężkie zimowe „mukluki”, ale także o lżejsze buty na obcasie zakończone cholewką ze sporym futrzanym kołnierzem.
Do stylu lat 70 nawiązują także zamszowe sznurowane trzewiki za kostkę na wysokim koturnie i platformie

* Nostalgia za XIX wiekiem
To jedno z zaskoczeń sezonu. W wielu kolekcjach pojawiły się dość dziwaczne (co nie znaczy, ze niewarte uwagi) buty inspirowane sztuką szewską sprzed ponad stu lat. Miewają przerysowane obcasy w kształcie kieliszka, gobelinowe wstawki, i inne retro ozdoby.

* Futurama czyli geometria i kontrasty
Kontynuacja trendu z poprzednich sezonów: krótkie botki i półbuty z lekko uniesionymi i nieznacznie zaokrąglonymi noskami. Na platformie i wysokim stożkowym obcasie. Jesienną nowinką jest dwukolorowość tych butów. – noski, obcasy, a czasem także platformy mają zwykle kolor kontrastowy w stosunku do barwy całego buta.

sie 28, 2012

Ideał mierzony w centymetrach

Jakie wymiary powinna mieć kobieta, by we współczesnym świecie czuć się atrakcyjną? Odpowiedź wydaje się prosta – wystarczy zajrzeć na strony agencji modellingowych, by dowiedzieć się, że ideał ma około 86 cm w biodrach, 56 w talii i 82 w biuście. Plus-minus.
Można się upierać, że atrakcyjność nie ma nic wspólnego z wymiarami, ale… która z nas w głębi serca nie widzi własnej urody przez pryzmat centymetrów? Cóż, jeśli takie kobiety w ogóle istnieją, należy im pogratulować odporności na oddziaływanie otaczających nas ze wszech stron obrazów.
Oczywiście, że, gdy odwołamy się do rozsądku, każda z nas powie, iż to przecież niemożliwe, byśmy wszystkie miały identyczne wymiary i że w każdym (albo niemal każdym) wymiarze można być piękną. Co więcej, powszechnie wiadomo, że są kobiety, które, ze względu na taką, a nie inną budowę nigdy się nawet do tego współczesnego ideału nie zbliżą, a mimo to trudno je nazwać nieatrakcyjnymi. Większość z nas słyszała też przecież o tym, w jaki sposób wzorzec piękności zmieniał się przez wieki. Nie jest też dla nikogo tajemnicą, że o atrakcyjności kobiety w dużej mierze decyduje jej osobowość.
Tak, wiemy, że to wszystko prawda, ale która z nas może z ręką na sercu powiedzieć, że słysząc ją, zapomina o magii idealnych wymiarów? Jedna na sto? Na tysiąc? Jeszcze mniej? Nie jest to bowiem wcale takie proste.
Idealny wizerunek kobiety ukazuje się nam gdziekolwiek zwrócimy oczy. Widzimy go tak często, że nawet tego nie rejestrujemy. Idealne figury mają nie tylko modelki występujące w reklamach, ale i dziennikarki telewizyjne oraz aktorki filmowe i serialowe. Cokolwiek powiemy o wewnętrznym pięknie, prawda jest niestety taka, że wszystkie osoby ukazywane jako atrakcyjne muszą się do tego centymetrowego ideału chociażby zbliżać. Nawet aktorki i piosenkarki, które zabłysnęły talentem i stały się sławne mimo „niedoskonałości” figury w pewnym momencie zwykle nie wytrzymują presji. W Anglii przykładem czegoś takiego może być aktorka Kate Winslet, a ostatnio – odchudzająca się piosenkarka Adele, w Polsce podobną przemianę przeszła aktorka Sonia Bohosiewicz. Czy można im się dziwić? Przecież przed ideałem mierzonym w centymetrach nie ma ucieczki? A może myślicie inaczej?

sie 19, 2012

Co będzie modne za rok

Wieść niesie, że moda 2013 będzie się inspirowała latami 50., 60. i 70. Lata 80., do których odnosili się projektanci w ciągu ostatnich dwóch sezonów najprawdopodobniej znów pójdą w zapomnienie. Czego zatem należy się spodziewać?
* Z lat 50.:
- Bardzo kobiecych zwiewnych przepasanych paskiem sukienek o dopasowanej (czasem nawet gorsetowej) górze i szerokim kloszowym dole. Ich talia może być lekko podwyższona, ale najczęściej będzie umieszczona tam, gdzie się naturalnie znajduje. To samo odnosi się do spódnic inspirowanych tym okresem w modzie.
- Krótkich wciętych w talii marynarek i spodni i o wysokim stanie.
- Tzw. bliźniaków czyli cienkich dzianinowych sweterków w wersji jeden wkładany przez głowę, drugi zapinany.
* Z lat 60.:
- Dopasowanych w talii żakietów i płaszczy z dwurzędowym zapięciem.
Luźnych krótkich i półdługich okryć o kroju peleryny.
Eksplozji wzorów na tkaninach: groszków, kropeczek, drobnych krateczek i kwiatków, ale także wzorów geometrycznych i nadruków w stylu pop artu.
Stylu szkolnego przemieszanego z marynarskim: czyli plisowanych spódnic, wąskich spodni o długości 7/8 i koszulowych bluzek o szerokich wykładanych kołnierzach.
* Z lat 70.:
- Spodni o szerokich nogawkach – zarówno tych równych na całej długości jak i tych rozszerzających się od kolana.
- Długich bluzek-tunik o luźnym i fantazyjnym (często także asymetrycznym) kroju.
- Odniesień do stylu hippie – czyli etnicznych dodatków oraz strojów inspirowanych egzotyką i ekologią.
* Z kolorów:
Na zimę przewidywany jest wielki powrót czystej, nasyconej czerwieni i rozmaitych odcieni bordo, ale już wiosną i latem 2013 znów zatriumfują kolory takie jak pomarańcz, róż, żółć czy morska zieleń. Nie będą to jednak barwy o tych samych czystych odcieniach co tegoroczne kolorystyczne hity. Pojawią się raczej trudne do nazwania mieszanki – pomarańcz będzie się mieszał z różem, żółć wpadała w brąz albo w zieleń, a błękit mienił odcieniami fioletu.

sie 12, 2012

Kwestia przyzwyczajenia

Na pokazach tegorocznych jesiennych kolekcji można było zaobserwować pewną w miarę nową tendencję dotyczącą łączenia kolorów. Kilka ostatnich sezonów przyzwyczaiło nas do zestawów skontrastowanych takich jak fiolet z nasyconą żółcią czy ostry róż z chabrowa zielenią, ale teraz najwyraźniej przyszedł czas na zmiany, bo dyktatorzy mody zaczynają lansować połączenia rozmaitych odcieni tego samego koloru. Nie chodzi tu jednak o klasyczne kombinacje jednej barwy o rożnym stopniu nasycenia, tylko znów o zestawienia, które jeszcze niedawno uznano by za wysoce niegustowne. Strażackiej czerwieni towarzyszy więc czerwień karminowa, malinowa albo arbuzowa, butelkowej zieleni – seledynowy przyprawiony odcieniem morza i trawiasty, chabrowemu błękitowi – nasycony turkus, biel śnieżna miesza się z ecru, a czerń nasycona (o czym kilka tygodni temu pisaliśmy) z wyblakłą.
Te wszystkie zestawienia kolorystyczne sprawiają wrażenie, jakby zaprzeczały nie tylko klasycznym, ale i wszelkim regułom elegancji, ale to tylko pozory.
Bo przecież tak naprawdę te „niegustowne” połączenia są dużo bliższe naturze niż mogłoby się wydawać. Żeby to zrozumieć, wystarczy wyobrazić sobie, że patrzymy na drzewa skąpane w letnim słońcu, zachmurzone niebo nad wzburzonym oceanem, albo ośnieżone szczyty gór. W tych obrazach barwy „pasujące” i „niepasujące” mieszają się przecież ze sobą, wzajemnie przenikają i współgrają i nikomu nie przyjdzie nawet do głowy uznać, że coś tu do czegoś nie przystaje!
W najnowszych kolekcjach widać bardzo wyraźnie wpływ takiego „malarskiego” sposobu myślenia o kolorach. Te odwzorowujące naturę połączenia nie są więc niczym, czego należałoby się obawiać. Wręcz przeciwnie.
I pamiętajmy, że ogólnie akceptowane zestawienia „pasujących do siebie” kolorów to w dużej mierze sprawa naszych przyzwyczajeń i kulturowych uwarunkowań. A poza tym ostatnie lata dowiodły, że w modzie nie ma takich reguł, których nie dałoby się złamać.

Archiwum Bloga

  • 2013 (1)
  • 2012 (44)
  • 2011 (47)
  • 2010 (8)

AGGI

Chcemy razem z Wami tworzyć markę AGGI. Powiedzcie nam co sądzicie o AGGI, modzie, dobrym guście i stylach.
Co Was nakręca? Co Was wkurza?
Czy klasyka może być nowoczesna i inspirująca? Zdjęcia na blogu przedstawiają modelkę AGGI. Zapraszamy również na stronę firmową AGGI oraz na profil na Facebooku - AGGIzprofilu.
 
Ta strona używa plików cookies w celu zapewnienia lepszego prezentowania treści, wygodniejszej obsługi oraz w celach statystycznych. Jeśli nie Zablokujesz tych plików, oznacza to zgodę na ich zapisywanie i używanie w Twoim urządzeniu. Można samodzielnie zarządzać plikami cookies poprzez ustawienia Twojej przeglądarki internetowej.