lis 27, 2012

Rock nie szok

Rockowa dziewczyna. Dużo bardzo modnej czerni, skóra (sztuczna albo prawdziwa), mocno widoczna biżuteria (grube łańcuchy, skórzane rzemienie, metalowe ozdoby), trochę ćwieków, gdzieniegdzie cekiny. Taka stylizacja mimo nagromadzenia silnych akcentów (a może właśnie dzięki nim) może być niezwykle kobieca. Nierzadko na tle o mocnym wyrazie to, co miękkie, ulotne i subtelne staje się widoczne dużo bardziej, niż w innych, z pozoru bardziej sprzyjających, okolicznościach. Jest jednak pewien warunek : Bardzo staranny make up. Wbrew temu co mogłoby się wydawać – zdecydowanie niezbyt wyzywający, bo przy takiej stylizacji zbyt duża ilość szminki czy różu, może sprawiać wrażenie wulgarności. Nadmiar dobry jest na scenie, ale niezbyt pociągający z bliska. Niedopuszczalne są też jakiekolwiek niedoskonałości – tak makijażu jak i fryzury.

 


Jeszcze trzydzieści lat temu współczesne rockowe stylizacje zostałyby uznane nie tylko za zbyt odważne, ale wręcz za niesmaczne. Zdecydowanie nieodpowiednie na okazje, podczas których dziś nikogo nie rażą. Ale kiedyś byłaby to prawdziwa obraza dla wysmakowanej elegancji. Na rockowo nosiła się subkultura, a tej daleko było na salony.
Większość elementów stylu rockowej dziewczyny przeniknęła do wielkiej mody właśnie w latach 80. prosto z ulicy. A raczej z zadymionych w tamtych czasach klubów i koncertowych sal. Rockowa moda nie weszła jednak na salony tylnymi drzwiami. Wtargnęła tam frontowym wejściem i na zawsze zmieniła nasze podejście do ubierania się. Dziś niewiele jest już w modzie rzeczy, które mogą nas zaszokować.


Nie zdajemy sobie przy tym sprawy, jak bardzo niektórych oburzały pierwsze bardzo na owe czasy odważne stylizacje Madonny – głównej trendsetterki tamtego okresu. Te wszystkie nabijane ćwiekami skórzane kurtki, łańcuchy, prześwitujące bluzki, obcisłe legginsy, wyzywająca biżuteria. Owszem – znano to wcześniej, ale to były rekwizyty z drugiego subkulturowgo obiegu. Gdy piosenkarka rozpoczynała karierę jej ubiory uważano więc nie tylko za nazbyt prowokujące, ale i szalenie niegustowne. Cóż, dziś, gdy przyglądamy się temu, co na siebie zakładała, możemy tylko wzruszyć ramionami … Prowokacja? Jaka prowokacja???

2 Komentarze

  • Gorset Gaultiera to jednak mimo wszystko była prowokacja ;-)

    • Była. W 90 roku była z całą pewnością. A tak przy okazji: teraz można ten słynny gorset obejrzeć w waszyngtońskim National Museum of Woman in the Art. Jest jednym z eksponatów na wystawie „Women Who Rock: Vision, Passion, Power”, która trwa od początku wrześńa br do 6 stycznia 2013.

Dodaj komentarz

* pole wymagane

Archiwum Bloga

  • 2013 (1)
  • 2012 (44)
  • 2011 (47)
  • 2010 (8)

AGGI

Chcemy razem z Wami tworzyć markę AGGI. Powiedzcie nam co sądzicie o AGGI, modzie, dobrym guście i stylach.
Co Was nakręca? Co Was wkurza?
Czy klasyka może być nowoczesna i inspirująca? Zdjęcia na blogu przedstawiają modelkę AGGI. Zapraszamy również na stronę firmową AGGI oraz na profil na Facebooku - AGGIzprofilu.
 
Ta strona używa plików cookies w celu zapewnienia lepszego prezentowania treści, wygodniejszej obsługi oraz w celach statystycznych. Jeśli nie Zablokujesz tych plików, oznacza to zgodę na ich zapisywanie i używanie w Twoim urządzeniu. Można samodzielnie zarządzać plikami cookies poprzez ustawienia Twojej przeglądarki internetowej.