lis 8, 2010

Czy moda biurowa to koszula i worek?

Jakieś pół roku temu głośno było w mediach o niejakiej Debrahlee Lorenzanie, pracownicy nowojorskiego oddziału pewnego banku, którą zwolniono z pracy, ponieważ była zbyt seksowna. Takie przynajmniej powody utratyposady podawała sama zwolniona i ochoczo opowiadała we wszystkich programach telewizyjnych, jak to pracodawca zabraniał jej noszenia wszystkiego – od butów na szpilkach, po najzwyklejsze w świecie golfy i ołówkowe spódnice.

To jakaś bzdura – pomyśli każdy, kto kiedykolwiek pracował w biurze – przecież ołówkowe spódnice czy golfy to ubrania, które do pracy nadają się jak mało co!
Okazuje się, że nadają się – również według szefów nowojorskiego banku – ale pod warunkiem, że nie są zbyt obcisłe (w takich gustowała Debrahlee) i nie sprawiają wrażenia, jakby nosząca je kobieta wybierała się właśnie na randkę z prezesem.
Delikatna sprawa. W biurach trzeba wyglądać „biurowo”, ale czy to musi oznaczać, że mamy się przemienić w zastępy klonów w nieco za obszernych białych koszulach i ciemnych spódnicach zakrywających kolana? Wiadomo, że nie można nosić w pracy żadnych minispódniczek, ostentacyjnej biżuterii, dekoltów czy prześwitów, ale co tu zrobić, żeby przy tym wszystkim jeszcze „jakoś” wyglądać?
Sprawa jest poważna, bo statystycznie spędzamy w pracy niemal jedną czwartą życia. I przez cały ten czas nosimy biurowy mundurek. Kobieta, która lubi się ubrać, zmuszona jest więc przez większość życia do noszenia szarych i nieatrakcyjnych biurowych uniformów… Stop takiemu myśleniu!
Bo najczęściej wcale nie jest do tego zmuszona. Tylko po prostu wybiera najłatwiejszą drogę. Wkłada białą bluzkę i workowatą spódnicę i tłumaczy się sama przed sobą, że tak musi. Trochę winy za to ponoszą niektóre z popularnych gazet od lat jako biurowy lansujące styl niemieckiej hausfrau z końca lat osiemdziesiątych. Oraz telewizje, które z uporem przekonują, że kobieta naprawdę kobieca to ta w mini z cekinów i w złotych sandałkach na jedenastocentymetrowej szpilce.
Nic dziwnego, że wiele z nas odnosi wrażenie, że można wybierać pomiędzy stylem nudnej kury biurowej a prowokacyjnym kiczem. Ale to przecież wcale nie jest prawda!
O rozmaitych stylach biurowych oraz o tym, co i jak wybierać, napiszemy następnym razem. Czyli już za tydzień. 

 

Inspiracje Aggi:

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

* pole wymagane

Archiwum Bloga

  • 2013 (1)
  • 2012 (44)
  • 2011 (47)
  • 2010 (8)

AGGI

Chcemy razem z Wami tworzyć markę AGGI. Powiedzcie nam co sądzicie o AGGI, modzie, dobrym guście i stylach.
Co Was nakręca? Co Was wkurza?
Czy klasyka może być nowoczesna i inspirująca? Zdjęcia na blogu przedstawiają modelkę AGGI. Zapraszamy również na stronę firmową AGGI oraz na profil na Facebooku - AGGIzprofilu.
 
Ta strona używa plików cookies w celu zapewnienia lepszego prezentowania treści, wygodniejszej obsługi oraz w celach statystycznych. Jeśli nie Zablokujesz tych plików, oznacza to zgodę na ich zapisywanie i używanie w Twoim urządzeniu. Można samodzielnie zarządzać plikami cookies poprzez ustawienia Twojej przeglądarki internetowej.