cze 16, 2011

Co jest lepsze: bladość czy opalenizna?

Magazyny kobiece od kilku (jeśli nie klikunastu) lat grzmią, że opalać się nie wolno i koniec. Nadmierne wystawianie ciała słońce jest niezdrowe, ale także powoduje, że szybciej się starzejemy. Teoretycznie każdy (a przynajmniej każda) o tym wie. Ale najwyraźniej tylko teoretycznie, bo plaże zarówno nad Bałtykiem jak i nad cieplejszymi morzami pełne są pań leżących plackiem i pragnących po urlopie wyglądać jak czekoladka. Zdjęcia aktorek, które przez miłość do opalania szybko i nieładnie się zestarzały (Brigitte Bardot) też nie pomagają. Większość z nas chce być opalona i już.

Badania firm kosmetycznych dowodzą zresztą, że na wiedzę związana ze szkodliwością promieni UVA i UVB wyjątkowo odporne są Polki. To u nas spośród preparatów chroniących przed słońcem największym powodzeniem cieszą się te z najniższymi filtrami doprawione (dla równowagi) „składnikiem przyspieszającym opalanie”.
Dlaczego tak lubimy gdy nasza skóra jest ciemniejsza? Niestety dlatego, że ładniej wtedy wygląda. Taka jest prawda. No bo chyba nikt nie zaprzeczy temu, że nogi opalone (równomiernie i na odcień brązu lub brzoskwini – nie na czerwono) wyglądają atrakcyjniej niż nieopalone? Podobnie ramiona no i całe ciało kiedy rozbierzemy się do kostiumu. Tylko z twarzą bywa różnie – szczególnie u pań, które przekroczyły trzydziestkę. Lekka opalenizna dodaje im uroku, ale ta ciemna zdecydowanie postarza. Nawet więc, jeśli uwielbiamy smażyć się na plaży całymi godzinami, a ryzyko nowotworu nas nie przeraża (choć zdecydowanie powinno), dla twarzy zróbmy wyjątek i zabezpieczmy ją preparatem z wysokim filtrem. Słońce i tak nas lekko opali, a przy tym nie będziemy po wakacjach wyglądały jak zasuszone śliwki.
Oczywiście najlepsze wyjście to używać samoopalacza, a idąc na plażę, zabezpieczać po prostu całe ciało preparatem o SPF przynajmniej 50. Ale pisząc to wcale nie wierzę, że którakolwiek z wielbicielek wylegiwania się na słońcu zastosuje się do tych rad. Dlatego powtarzam: chrońmy przynajmniej twarz i szyję!

Dodaj komentarz

* pole wymagane

Archiwum Bloga

  • 2013 (1)
  • 2012 (44)
  • 2011 (47)
  • 2010 (8)

AGGI

Chcemy razem z Wami tworzyć markę AGGI. Powiedzcie nam co sądzicie o AGGI, modzie, dobrym guście i stylach.
Co Was nakręca? Co Was wkurza?
Czy klasyka może być nowoczesna i inspirująca? Zdjęcia na blogu przedstawiają modelkę AGGI. Zapraszamy również na stronę firmową AGGI oraz na profil na Facebooku - AGGIzprofilu.
 
Ta strona używa plików cookies w celu zapewnienia lepszego prezentowania treści, wygodniejszej obsługi oraz w celach statystycznych. Jeśli nie Zablokujesz tych plików, oznacza to zgodę na ich zapisywanie i używanie w Twoim urządzeniu. Można samodzielnie zarządzać plikami cookies poprzez ustawienia Twojej przeglądarki internetowej.