sie 20, 2011

Z daleka od lustra

Umiejętność łączenia rozmaitych elementów stroju wydaje się czasem sztuką niemal magiczną. Myślimy o tym szczególnie wtedy, gdy na ulicy albo w kawiarni naszą (i innych) uwagę przykuwa kobieta nie mająca na sobie szczególnie drogich ubrań, a mimo to wyglądająca lepiej niż większość ludzi naokoło. Na pewno wiele z was ma za sobą takie doświadczenie. I to nie jedno. Przyglądamy się wtedy takiej osobie ukradkiem, myśląc: „i jak ona to robi?”.

Jak to się dzieje, że z elementów tak prostych jak na przykład szare spodnie, grafitowy sweterek i szarobeżowy szal powstaje kreacja godna okładki Vogue’a?
Odpowiedź nie zawsze jest prosta, bo o całości wrażenia decyduje przecież nie tylko to w jaki sposób połączone są poszczególne części ubioru, ale i to, jak porusza się kobieta i jak się czuje w tym stroju. Ktoś powie, że gdy kobieta jest zadowolona z siebie i akceptuje swoją figurę w każdym stroju będzie wyglądała dobrze, ale to nie do końca prawda. Dobrze się czuć, to nie zawsze to samo, co dobrze wyglądać.
Wiele z nas ubierając się, koncentruje się na szczegółach, zapominając o tym, że tym co najważniejsze jest ogólne wrażenie. Często robimy na przykład błąd, przeglądając się w lustrze ze zbyt bliskiej odległości. Winę za to nierzadko ponosi wielkość naszych mieszkań, ale zdarza się, że nawet jeśli przed lustrem mamy sporo miejsca, nie korzystamy z niego. Tymczasem to, w jaki sposób widzą nas inni ludzie możemy sprawdzić stając przynajmniej 5-6 metrów od lustra. Zobaczymy wtedy własną sylwetkę w takiej perspektywie zbliżonej do tej, z której patrzą na nas inni. Jeśli to niemożliwe, bo przed lustrem nie ma zbyt wiele miejsca, wykorzystajmy przynajmniej tę przestrzeń, którą mamy i stańmy jak najdalej od własnego odbicia. Im większa jest ta odległość, tym większą mamy szansę zobaczyć czy wybrane przez nas połączenie „działa”. Czy ta długość bluzki jest odpowiednia do kroju spodni albo spódnicy? Czy lepiej włożyć pasek, czy z niego zrezygnować? Czy do zestawienia lepiej pasują buty na płaskim czy wysokim obcasie?
I jeszcze jedno: pamiętajmy o zasadzie „więcej nie znaczy lepiej”. Zbyt dużo ozdób i nadmiar rzucających się w oczy elementów, to nasze najczęstsze grzechy. Warto trzymać się pewnej prostej reguły: uwagę powinien przykuwać tylko jeden szczegół naszego stroju, reszta ma być tłem. Inaczej ubiór może przyćmiewać nie tylko sam siebie, ale także nas.

Dodaj komentarz

* pole wymagane

Archiwum Bloga

  • 2013 (1)
  • 2012 (44)
  • 2011 (47)
  • 2010 (8)

AGGI

Chcemy razem z Wami tworzyć markę AGGI. Powiedzcie nam co sądzicie o AGGI, modzie, dobrym guście i stylach.
Co Was nakręca? Co Was wkurza?
Czy klasyka może być nowoczesna i inspirująca? Zdjęcia na blogu przedstawiają modelkę AGGI. Zapraszamy również na stronę firmową AGGI oraz na profil na Facebooku - AGGIzprofilu.
 
Ta strona używa plików cookies w celu zapewnienia lepszego prezentowania treści, wygodniejszej obsługi oraz w celach statystycznych. Jeśli nie Zablokujesz tych plików, oznacza to zgodę na ich zapisywanie i używanie w Twoim urządzeniu. Można samodzielnie zarządzać plikami cookies poprzez ustawienia Twojej przeglądarki internetowej.