kwi 30, 2012

Arbuz z przyprawami

Lato zapowiada się owocowo. I nie chodzi tu o to, co kulinarnie wiąże się z tą porą roku czyli z większą niż wiosną czy zimą ilością owoców w diecie. Chodzi o owocową soczystość najmodniejszych w tym sezonie barw. Modny jest więc mandarynkowy oranż, żółć o kolorze skórki dojrzałej cytryny albo ta o barwie mango i chyba najbardziej soczysta z nich arbuzowa czerwień. Słodka, smakowita i soczysta. Nie tak zdecydowana w brzmieniu jak pełna czerwień, mniej krzykliwa niż oranż, ale dzięki temu także mniej dominująca, mniej zapadająca w pamięć. Arbuzowa sukienka nie jest jak ta czerwona, którą wkładamy raz, a potem musimy na kilka tygodni zamknąć ją w szafie, jeśli nie chcemy się narazić na opinię osoby, która ciągle chodzi „w tej czerwonej sukience”. Arbuza, mimo iż taki słodki, radosny i nieco „niepoważny”, nie muszą się obawiać nawet panie po sześćdziesiątce (sprawdzone), bo przy całej swej energetyczności jest lekko stonowany. W dodatku jest to jeden z tych kolorów, które potrafią nas odmłodzić (jeśli to potrzebne) o całe dziesiątki lat. Dodaje świeżości, soczystości, dobrze wygląda zarówno przy cerze opalonej jak i przy bledszej karnacji. Ma w sobie radość lata, przypomina o wakacjach nad morzem (tych najfajniejszych) i pierwszych randkach. Arbuzowi do twarzy w kolorach chłodnych: szarościach, zimnych beżach (idąc kulinarnym tropem: arbuz z pieprzem, arbuz ze szczyptą gałki muszkatołowej). Można go też z powodzeniem łączyć z granatem czy czernią, choć takie akurat kompozycje nie są w tym sezonie najpopularniejsze. Najbardziej topowe są jednak kombinacje najbardziej zaskakujące – arbuz plus mandarynka, arbuz plus mango, arbuz plus malina. Kto wierzy w swoje siły może się też pokusić o stworzenie owocowej kompozycji z więcej niż dwóch składników. Choć to ostatnie to wyższa szkołą jazdy, warto spróbować. Bo co dwa owoce to nie jeden, a co trzy to nie dwa. Nie mówiąc już o czterech.

Dodaj komentarz

* pole wymagane

Archiwum Bloga

  • 2013 (1)
  • 2012 (44)
  • 2011 (47)
  • 2010 (8)

AGGI

Chcemy razem z Wami tworzyć markę AGGI. Powiedzcie nam co sądzicie o AGGI, modzie, dobrym guście i stylach.
Co Was nakręca? Co Was wkurza?
Czy klasyka może być nowoczesna i inspirująca? Zdjęcia na blogu przedstawiają modelkę AGGI. Zapraszamy również na stronę firmową AGGI oraz na profil na Facebooku - AGGIzprofilu.
 
Ta strona używa plików cookies w celu zapewnienia lepszego prezentowania treści, wygodniejszej obsługi oraz w celach statystycznych. Jeśli nie Zablokujesz tych plików, oznacza to zgodę na ich zapisywanie i używanie w Twoim urządzeniu. Można samodzielnie zarządzać plikami cookies poprzez ustawienia Twojej przeglądarki internetowej.