maj 14, 2012

Pomysł na sukienkę

Przywykłyśmy do noszenia sukienek w sposób klasyczny – większość z nas ma w głowie żelazny zestaw: jeśli sukienka, to po pierwsze cienkie rajstopy, po drugie szpilki, a po trzecie elegancka torebka. A przecież to tylko jeden ze sposobów noszenia tej najbardziej kobiecej z części garderoby. I choć zwykle efektowny to wcale nie ten najciekawszy. Wiele z sukienek – nawet tych, które z pozoru nadają się tylko do zestawienia ze szpilkami – świetnie wygląda w połączeniu ze sportowym obuwiem. Oczywiście nie z każdym, bo kosmicznie fluorescencyjne buty do gry w koszykówkę raczej się w tej konfiguracji nie sprawdzą, ale jednobarwne tenisówki na grubej podeszwie – zagrają znakomicie. Tu mała dygresja: wiele (czyli przynajmniej 25) lat temu nestorka polskiej mody Barbara Hoff zaprojektowała dla swojego warszawskiego sklepu Hoffland (peerelowska mekka ówczesnych fashion victims) rozkloszowane spódnice z koronki. Na ulicach stolicy pojawiły się natychmiast duże ilości modniś ubranych w owe spódniczki i lakierowane czółenka „od prywaciarza”. Efekt był delikatnie mówiąc dość tandetny, a sama Hoff skarżyła się potem, że projektowała te spódnice, po to, by młode dziewczyny nosiły je do tenisówek, ale że jej stylizacyjny zamysł w ogóle nie został zrozumiany. Cóż… klientki po prostu postawiły na „klasykę”. Dziś Polki nie są już w kwestii ubioru tak konserwatywne jak w latach osiemdziesiątych, ale do awangardy w stylu Londynu czy Berlina wciąż nam wiele brakuje. Wracając do sukienki – prócz tenisówek można do niej przecież założyć kalosze – pomysł nie jest zresztą nowy, bo już dobrych kilka lat temu wylansowała go słynna modelka Kate Moss, ale wart przypomnienia. Tak samo jak zestaw sukienka plus spodnie – zarówno dżinsy jak i te garniturowe. Takie stylistyczne mieszanki są tak naprawdę sensem dzisiejszej mody. I świetnym sposobem na to, by rzeczy, które w komplecie z cienkimi rajstopami oraz szpilkami i koktajlową torebką nadają się jedynie na wielkie wyjście, nosić dużo częściej. Na przykład z zestawie z dżinsami, japonkami i płócienną torbą. Na co dzień. Dlaczego nie?

1 Komentarz

  • Uwielbiam nosić sukienki, zwłaszcza na co dzień. Tak bardzo je lubię, że swego czasu poważnie zastanawiałam się nad braniem ślubu w spodnium – żeby było coś innego dla odmiany :-)

    Najbardziej lubię zakładać do sukienek buty za kostkę na lekkim obcasie – takie letnie ażurowe botki albo kowbojki – i legginsy, mogą być dżinsowe (noszenie zwykłych spodni – na nie, bo się pasek odznacza). To zdaje się styl Sienny Miller, ale idealny dla mnie jako rowerzystki :-)

Dodaj komentarz

* pole wymagane

Archiwum Bloga

  • 2013 (1)
  • 2012 (44)
  • 2011 (47)
  • 2010 (8)

AGGI

Chcemy razem z Wami tworzyć markę AGGI. Powiedzcie nam co sądzicie o AGGI, modzie, dobrym guście i stylach.
Co Was nakręca? Co Was wkurza?
Czy klasyka może być nowoczesna i inspirująca? Zdjęcia na blogu przedstawiają modelkę AGGI. Zapraszamy również na stronę firmową AGGI oraz na profil na Facebooku - AGGIzprofilu.
 
Ta strona używa plików cookies w celu zapewnienia lepszego prezentowania treści, wygodniejszej obsługi oraz w celach statystycznych. Jeśli nie Zablokujesz tych plików, oznacza to zgodę na ich zapisywanie i używanie w Twoim urządzeniu. Można samodzielnie zarządzać plikami cookies poprzez ustawienia Twojej przeglądarki internetowej.