sie 12, 2012

Kwestia przyzwyczajenia

Na pokazach tegorocznych jesiennych kolekcji można było zaobserwować pewną w miarę nową tendencję dotyczącą łączenia kolorów. Kilka ostatnich sezonów przyzwyczaiło nas do zestawów skontrastowanych takich jak fiolet z nasyconą żółcią czy ostry róż z chabrowa zielenią, ale teraz najwyraźniej przyszedł czas na zmiany, bo dyktatorzy mody zaczynają lansować połączenia rozmaitych odcieni tego samego koloru. Nie chodzi tu jednak o klasyczne kombinacje jednej barwy o rożnym stopniu nasycenia, tylko znów o zestawienia, które jeszcze niedawno uznano by za wysoce niegustowne. Strażackiej czerwieni towarzyszy więc czerwień karminowa, malinowa albo arbuzowa, butelkowej zieleni – seledynowy przyprawiony odcieniem morza i trawiasty, chabrowemu błękitowi – nasycony turkus, biel śnieżna miesza się z ecru, a czerń nasycona (o czym kilka tygodni temu pisaliśmy) z wyblakłą.
Te wszystkie zestawienia kolorystyczne sprawiają wrażenie, jakby zaprzeczały nie tylko klasycznym, ale i wszelkim regułom elegancji, ale to tylko pozory.
Bo przecież tak naprawdę te „niegustowne” połączenia są dużo bliższe naturze niż mogłoby się wydawać. Żeby to zrozumieć, wystarczy wyobrazić sobie, że patrzymy na drzewa skąpane w letnim słońcu, zachmurzone niebo nad wzburzonym oceanem, albo ośnieżone szczyty gór. W tych obrazach barwy „pasujące” i „niepasujące” mieszają się przecież ze sobą, wzajemnie przenikają i współgrają i nikomu nie przyjdzie nawet do głowy uznać, że coś tu do czegoś nie przystaje!
W najnowszych kolekcjach widać bardzo wyraźnie wpływ takiego „malarskiego” sposobu myślenia o kolorach. Te odwzorowujące naturę połączenia nie są więc niczym, czego należałoby się obawiać. Wręcz przeciwnie.
I pamiętajmy, że ogólnie akceptowane zestawienia „pasujących do siebie” kolorów to w dużej mierze sprawa naszych przyzwyczajeń i kulturowych uwarunkowań. A poza tym ostatnie lata dowiodły, że w modzie nie ma takich reguł, których nie dałoby się złamać.

Dodaj komentarz

* pole wymagane

Archiwum Bloga

  • 2013 (1)
  • 2012 (44)
  • 2011 (47)
  • 2010 (8)

AGGI

Chcemy razem z Wami tworzyć markę AGGI. Powiedzcie nam co sądzicie o AGGI, modzie, dobrym guście i stylach.
Co Was nakręca? Co Was wkurza?
Czy klasyka może być nowoczesna i inspirująca? Zdjęcia na blogu przedstawiają modelkę AGGI. Zapraszamy również na stronę firmową AGGI oraz na profil na Facebooku - AGGIzprofilu.
 
Ta strona używa plików cookies w celu zapewnienia lepszego prezentowania treści, wygodniejszej obsługi oraz w celach statystycznych. Jeśli nie Zablokujesz tych plików, oznacza to zgodę na ich zapisywanie i używanie w Twoim urządzeniu. Można samodzielnie zarządzać plikami cookies poprzez ustawienia Twojej przeglądarki internetowej.